Witaj kolego, jeszcze niedawno, dola nasza była wspólna.
Wybacz, ale myślę, że zrozumiesz, nie ujawnię swojej tożsamości.
Często odwiedzam Twoją stronę, chciałoby się więcej informacji,wiem, my grzeszni, my zastraszeni, my tylko ludzie..... nie ułatwiamy , wręcz cierpiąc przeżywamy nasze bezsenne noce , nie mamy złudzeń.
Co mamy?
NASZE RODZINY, swoje rodziny również mają nasi przełożeni, ale dla nich, w ich rzeczywistości istnieją tylko oni oraz najbliżsi ich sercu.
Cóż my, nie liczymy się w świecie ludzi mających aspiracje wyższe jak ich możliwości.
Nadrabiają to chamstwem,brakiem elementarnych zasad dobrego wychowania, niekompetencją, IGNORANCJĄ.
Czy Wiesz, o kim między innymi ta opowieść?
Nowe ODKRYCIE wprost ze Śląska,szefowa działu PMT p. ANASTAZJA PAŃCZYK, zmuszona do odejścia z hipermarketu w Czeladzi Śląskiej za delikatnie mówiąc , mało kulturalne pouczanie pracowników gdzie jest ich miejsce, często świadkami tych występów byli klienci.
Pani Tusia, tak każe się tytułować, oczywiście ten zaszczyt nie dla każdego, folguje sobie dowoli, zwłaszcza specjalną przyjemność sprawia Jej "gnojenie" stałych pracowników.
Nas "dinozaurów" zostało niewielu, poświęciliśmy tej firmie kawałek naszego życia, cóż, przełożony ma zawsze rację,zwłaszcza jak pracuje aż trzy miesiące i czuje się silny siłą swojego protektora, a niektórym z nas pozostają sensacje żołądkowe, wymioty i ZDROWAŚ MARYJA przed pracą na chleb nasz powszedni.
Powodzenia Kolego.
30.07.2003