Nasz miły kacyk przyjął do pracy na stanowisko kierownika wędlin Zygmunta.
Wiadomo to człowiek kacyka ,jak to odróżnić ? Zyg pozwala sobie na różne świństewka dręczy swoich podwładnych jednym słowem stosuje ostry mobbing.
Wszyscy wiedzą ,że zyg jest Ślązakiem dla mnie mógł by być murzynem lub Kaszubem.
Może się uczepiłem lub jak mówi mój znajomy "ZDZIWIASZ"?(pracownicy działu przemysłowego wiedzą o kogo chodzi).
ZDZIWIAM ,ujawniam spisek kliki kacyka który łatwiej dojrzeć ponieważ agenci kacyka są nierozważni w działaniu ,czują się bezkarni
"SZEF NAS OBRONI".
CZY MÓWISZ PO POLSKU ?
SPRECHEN SIE DEUTSCH ?
PARLEZ VOUS FRANÇAIS ?
DO YOU SPEAK ENGLISH ?
CZY MÓWISZ GWARĄ ?
Czy podwładni zyga rozumieją jego polecenia w gwarze śląskiej ,kiwają głowami rozumiemy by nie narazić się przełożonemu może zaszkodzić
"JAK JA WYLECA TO WY TEŻ".
Zatrudnienie Ślązaka zyga w Krakowie było celowe !
Zyg wprowadził atmosferę podejrzliwości ,strachu,pracownicy zamiast myśleć o jeszcze lepszej obsłudze klientów mają uzasadnioną obawę
"JAK DZISIAJ ŚLĄZAK BĘDZIE W ZŁYM HUMORZE MOGĘ STRACIĆ PRACĘ ".
Pracownicy im mniej rozumieją tym lepiej bowiem polecenie niezrozumiałe skutecznie pomaga oprawcy w wymierzaniu kar np. słownych
"RUSZOSZ SIE JAKBYŚ MIOŁ JAJA OBTOLANE W SOLI".
W normalnej firmie gdzie przełożony poważnie traktuje podwładnego i stara się wydobyć najlepsze cechy z pracownika można by to uznać za niezły żart lecz w tym wypadku pracownikom nie jest do śmiechu
"JUTRO POSKARŻY SIĘ KACYKOWI A TO OZNACZA WYPOWIEDZENIE UMOWY O PRACĘ"
Kacyk lubi takie konflikty wykorzystuje je przeciwko obydwu stronom to dla niego naturalne środowisko"jak ryba w wodzie".
Jeśli woda jest zanieczyszczona ryba zdycha i psuje się od głowy a smród rozchodzi się na całą Polskę.
"OHYDA A JAK SIĘ WYDA BĘDZIEMY PISAĆ DO MO"
TEN ZAPACH.
2003-01-30