Pamięć


Pamiętam słowo niebezpieczne dla przełożonych zapytasz dlaczego ?
Pamiętam, październik 1997 roku francuska firma zatrudnia pracowników do hipermarketu, wielu chętnych,komin przy ul. bocianiej, wielkie nadzieje .
Zagraniczna firma pewnie dobrze zarządzana,przełożeni pewnie przygotowani do dobrego zarządzania personelem potrafiący motywować do wydajniejszej pracy oczywiście marnotrawstwo wykluczone (firma zagraniczna ma przynosić zyski).
Stoisko gospodarstwo domowe obsada kierownik,zastępca,czterech asystentów 14 pracowników hali.
Zapełniamy półki towarem wg.planów sporządzonych przez Francuzów, asystent przywiózł paletę z ramkami polecenie "ładujcie na półki schemat jest tu".
Do jednej palety kierowanych jest sześć osób kompletny chaos jedno pudełko przeglądane jest przez 6 osób.
Mit o dobrej organizacji w zagranicznej firmie pryska, ale chęć udoskonalania jest w pogotowiu.
Mija kilka tygodni,towaru na magazynie przybywa wszystko wymieszane brakuje miejsca na kolejne dostawy na moje oko stoki są zawyżone.
Kolejne zebranie "ci którzy się będą wyróżniać będą awansowani".
Rozpalone nadzieje.
Grudzień 1997 roznosi się plotka w styczniu będą zwalniać pracownicy w strachu ?
Niedojrzali przełożeni z górnej półki do ostatniej chwili trzymają ludzi w napięciu nikt oficjalnie nie mówi "niestety musimy zwolnić kilka osób nie możemy utrzymać obecnego zatrudnienia" PO CO?
Pan dyrektor jest panem a jego podwładni plebsem z którym się liczyć nie trzeba,wystarczy powiedzieć wynocha umowa ci się skończyła.
Znowu otrzeźwienie,naiwniak myślał tu pracownika traktują poważnie.
Zbliżamy się do inwentaryzacji wszystko musi ładnie wyglądać,nie wyrabiamy z liczeniem,produkty bez kodów,uszkodzone,trafiają za wiedzą przełożonych do kosza pytam może spisać te produkty bo powstanie niedobór? jak grochem o ścianę !
Kierownik po zebraniu z dyrektorem mówi źle policzyliście !
Pamiętam wizytacja Bernarda Van..mam pod opieką stoisko majsterkowanie tu występuje wiele stoków wirtualnych spisane straty,których nie można wprowadzić,narzucone limity.
W czasie inwentaryzacji wprowadzamy dane z druków strat mówię do dyrektora G........... dobrym rozwiązaniem byłoby oczyszczenie sytuacji"pan wie co mi zostawił poprzednik" odpowiada.
Bernard przechodzi koło uszkodzonych akumulatorów pokazuje palcem co to?
Mój przełożony (szef działu) bez wachania odpowiada "wyjadą do zwrotu załatwione"co jest udokumentowanym kłamstwem do zwrotu nie pojadą ponieważ miesiąc wcześniej centrala załatwiła promocję bez prawa zwrotu.
Pamiętam kilka sezonów sprzedaży rowerów,klient chce kupić rower ale przerzutka wykrzywiona,przełożony mówi wykręć z następnego,póżniej lampa rozbita itd. itd.
Mija dwa lata ile mamy na stanie rowerów uszkodzonych kilkaset ?
Pamiętam jak firma załatwiła kierownika z gospodarstwa domowego
kierownikowi z Warszawy zaproponowano wyjazd na otwarcie do Krakowa
po otwarciu hipermarketu w Krakowie miał wrócić na szefa działu w Warszawie
krętacze z centrali oszukali naiwnego kierownika któremu zaproponowano stanowisko asystenta kierownika stoiska w Warszawie
co oznaczało faktycznie degradację

Należy ćwiczyć swoją pamięć i czasami należy przypominać przełożonym co mówili,robili ile razy kłamali,kiedy straszyli,przypomnij błędy swojemu przełożonemu.
BOISZ SIĘ ,myślisz nie wypada !
Musisz wiedzieć ,że dla przełożonego oportunisty jesteś nieznaczącym epizodem w jego karierze jeśli staniesz się przeszkodą to cię poświęci,nie obroni....
MASZ DOBRĄ PAMIĘĆ ?